10.05.2010
Majówka pod Tatrami

 

W licznym składzie wyruszyliśmy ( z lekkim opóźnieniem : ) na południe Polski pod, jeszcze ośnieżone, Tatry. Bazą wypadową był dom w miejscowości Czarna Góra, skąd jeździliśmy się wspinać głównie nad Przełom Białki. Mimo niepokojących prognoz, pogoda w pełni nam dopisała. Sobotę spędziliśmy na Kramnicy, gdzie towarzystwo się "rozruszało", aby następnego dnia rozwinąć linę na Obłązowej i zmierzyć się z trudniejszymi, przewieszonymi problemami.

Przy tak dużej liczbie uczestników wyjazdu oczywiście nie zabrakło wieczornych spotkań towarzyskich :. Podczas ogniska Tomek i Karol popisali się znakomitą umiejętnością gry na gitarze, co wszystkim niezmiernie umiliło wieczór. Program muzyczny nie zakończył się tylko grą na gitarze :. Dołączyli do nas również utalentowani wokalnie górale przygrywając nam na skrzypeckach. Nie zabrakło również fajki wodnej i degustacji alkoholi :. Wspólne imprezowanie odbyło się bez nadmiernego pijaństwa a co za tym idzie i bez kaca, dlatego następnego dnia, niestety ostatniego, niektórzy uczestnicy, jeszcze przed wyjazdem do domu, odwiedzili zamek w Niedzicy, podczas gdy inni wyrównywali porachunki na Obłazowej i na Kramnicy.

Czas powrotu nadszedł nieubłaganie. Zmęczeni i w dobrych humorach rozjechaliśmy się do domów, jednak tak krótka majówka, w tak pięknym miejscu, spędzona w tak dobrym towarzystwie pozostawiła ogromny niedosyt ;-)

Podziękowania dla chłopaków z Czarnej Góry - Jacka i Dawida za imprezę z przytupem ;-)

Skład ekipy (kol. alfabetyczna) :
Agnieszka Kucharska,
Alicja Kucharska,
Adrian "Emil" Kościański,
Bartek Splewiński,
Danuta Gogolińska,
Karol Suwała,
Łukasz Pawlas,
Marta Kostrzewska,
Martyna Dykta,
Michał Myronik ,
Marcin Wasiak,
Paulina Baba,
Patryk Garbas,
Radek Ptak,
Tomasz Pawlas

 

29.04.2010
!!!UWAGA!!!

 

 

 

!!!UWAGA!!!

W DNIACH OD 01.05.2010 DO 03.05.2010
BOULDEROWNIA BĘDZIE NIECZYNNA

ZAPRASZAMY PONOWNIE OD 04.05.2010

29.04.2010
Święta aktywnie - JURA

 

 

1 kwietnia ekipa w składzie: Bartek, Bigiel, Marcin, Martyna, Patryk i Przemo wyruszyła mimo niepokojących prognoz pogody naświąteczny podbój jurajskich skał. Bazą wypadową był domek Bigla usytuowany w Bydlinie, skąd dojeżdżaliśmy do pobliskich rejonów. Łojenie zaczęło się na Podzamczu, gdzie wraz z rozłożeniem szpeju pod Adeptem zimny wiatr przywiał nad nas okropną, deszczową chmurę. Nie ostudziło to jednak naszego entuzjazmu a zwłaszcza Patryka, który mimo deszczu załoił swoją pierwszą drogę sezonu. Przenieśliśmy się do Smolenia, gdzie przynajmniej nie padało ale i tak temperatura nie pozwalała na odczucie wiosennego ciepła, Po przejściu kilku dróg jednogłośnie stwierdziliśmy, że czas zwinąć się do domu i napić grzańca :-).

Kolejnego dnia pogoda znacznie się poprawiła, więc, podążając za Biglem wyruszyliśmy na poszukiwanie Pazurka. Po godzinnych poszukiwaniach w lesie znaleźliśmy się w rezerwacie i zobaczyliśmy w końcu skały - lite płyty bez asekuracji. Do tego komentarz Bigla: Ja tu tylko przejeżdżałem na rowerze. Idąc dalej straciliśmy już nadzieje na jakiekolwiek wspinanie tego dnia jednak, Przemo, który przejął rolę przewodnika i wykazał się orientacją w terenie wyprowadził nas z lasu. Nasz zapał wspinaczkowy po raz kolejny został wystawiony na próbę. W końcu po ok. 3 godzinach wycieczki po lesie znaleźliśmy w końcu właściwego Pazurka : Warto się na niego wybrać. Znajdziecie tam wiele długich, pięknych dróg o zróżnicowanej trudności od V - VI.4

Niedziela na Podzamczu okazała się najlepszym dniem wyjazdu pod względem pogody a co za tym idzie również pod względem ilości i trudności naszych przejść. Słońce, mało ludzi a przede wszystkim ogromny zapał pozwoliły nam wrócić do domu ze skałowstrętem na rękach i uśmiechem na twarzy.

 

31.03.2010
!!!UWAGA!!!

 

 

 

!!!UWAGA!!!

W DNIACH OD 02.04.2010 DO 05.04.2010
BOULDEROWNIA BĘDZIE NIECZYNNA

ZAPRASZAMY PONOWNIE
OD 06.04.2010